Dziś, w czwarty dzień wyzwania Uli, po raz pierwszy w tej edycji nie zobaczycie na zdjęciu mojej łapki ;-) Zobaczycie za to ulubione do pracy kreatywnej przedmioty i kolory. To tylko symbolika, bo gdybym miała pokazać wszystko, z czego uwielbiam tworzyć, to z pewnością by mi to w kadr nie weszło.
Widzicie zatem dwie pasje, które urodziły mi się w ubiegłym roku:
- zabawę z papierem, a więc scrapbooking, cardmaking i tym podobne rzeczy,
- szydełkowanie.
Poza tym: kolory. Przechodzę różne fascynacje konkretnymi kolorami, ale te naturalne, spokojne barwy kocham niezmiennie. Szarości, beże, biele. Przełamane jakimś żywszym kolorem: niebieskim lub czerwonym. Uwielbiam!
Na zdjęciu widać klej Tacky Glue. Kupiłam go w Empiku, bo skończył mi się Magic i nie było już gdzie go kupić, otwarte były już tylko centra handlowe. Tacky Glue polecany jest przez producenta do papieru, do projektów DIY itp. Okazało się, że jest naprawdę fajny! Wygodny w użyciu, ładnie się dozuje. Opakowanie ma dużo lepsze niż Magic, który lubi pękać przy wyciskaniu kleju czy zwijaniu tubki. Po wyschnięciu jest przezroczysty i trzyma mocno. Polecam, choć nikt mnie nie sponsoruje ;-)
Teraz biorę szydełko w dłoń, włączam jakąś spokojną muzykę i odpływam myślami w siną dal!
Buziaki!


