sobota, 11 stycznia 2014

Twórczy weekend #4

Hej ho!

Dziś zinterpretuję tematy z piątego i szóstego dnia wyzwania fotograficznego na blogu Sen Mai, a jednocześnie poczęstuję Was czwartą edycją mojego Twórczego weekendu. Tematy z wyzwania pięknie mi się komponują z cyklem :-)

A zatem...




Minimalizm jest dla mnie gustowną oszczędnością w formach, kształtach, kolorach i ich połączeniach. Taką oszczędnością, która sprawia, że to, co nas otacza i to, co w nas siedzi, staje się jeszcze bogatsze.

Na tym brzydkim ciemnym zdjęciu (z ostatniej chwili: mój aparat jest gdzieś między Pakistanem a Indiami) widzicie półeczkę przy wejściu do naszego mieszkanka. Nie będę oszukiwać, że w całym mieszkaniu jest tak minimalistycznie :P W każdym razie to połączenie dwóch kolorów, niezawodnych bieli i czerni, a także prostych kształtów, daje efekt, jaki lubię. Jest ładnie i funkcjonalnie, i tak właśnie ja widzę minimalizm. Nie tylko we wnętrzach, ale też w szafie czy w organizacji własnego czasu.

W ramach cyklu: koszyczek na klucze. Zrobiłam go szydełkiem z home-made zpagetti. W skrócie: koszyczek powstał ze starego T-shirtu mojego chłopaka :-)






Zebrałam na stoliku to, czym zajmuję się lub chcę się zająć podczas tego weekendu. Mamy tu szydełkowanie, a w jego ramach między innymi ukończenie serwetki, którą zaczęłam robić dwa czy trzy tygodnie temu. Mamy też stempelki, które oznaczają, że chyba sobie scrapnę. No i mamy kalendarz, który uzupełniam kolejnymi zaliczeniami i egzaminami, a także książki, które pomagają mi ogarnąć magisterkę. Aha! Jest też pomarańcza, którą jeszcze dziś wykorzystam przy robieniu sernika na zimno!

Weekend mam więc wypełniony po brzegi rzeczami, które chcę zrobić... i może nawet mi się to uda.

A jeśli chodzi o szydełkowanie, to ostatnio tonę w babcinych kwadratach. Powyższa serwetka tworzy się na bazie granny's square. Powoli pracuję nad narzutą, robię też poduszkę. Niestety już mi się włóczki pokończyły i chwilowo robota stoi.






A dziś z jutowego sznurka i włóczki otrzymanej z czarnego T-shirtu zrobiłam podstawkę pod garnek :-)  Oczywiście też kwadratową :-P Niestety zdjęcia mi takie parszywe wyszły, ze kiedy indziej ją pokażę.


Życzę Wam dobrego wieczoru! I uciekam robić sernik.

11 komentarzy:

  1. Pięknie, pięknie - chłopak wróci, a tu wszystkie T-shirty zamienione w koszyczki i podstawki pod garnki :) Na kawę zawsze jestem chętna, na herbaty, ciastka i wszystko inne również :) a co powiesz na... szczecińskie spotkanie blogerek? http://kasiabanaszak.blogspot.com/2013/12/spotkanie-blogerek-zachodnio-pomorskie_18.html Niedawno wysłałam swoje zgłoszenie, jestem bardzo ciekawa, jak to będzie wyglądało, myślę że to naprawdę fajny pomysł! Może dołączysz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Już wysyłam zgłoszenie :-)
      Oj tam, od razu wszystkie :D Tylko jeden mu pocięłam, a drugi był już mój :D

      Usuń
  2. :))) Chłopak przyjedzie do chaty nie pozna ;) Jestem bardzo ciekawa Twojej narzuty i poduszek :) ozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :))
      Narzuta będzie gotowa pewnie za parę miesięcy - muszę rozłożyć zakup włóczki na dłuższy czas, bo bym zbankrutowała :P Natomiast do poduszki już trochę bliżej - dokupię jeszcze 2 motki w tym miesiącu i dodziergam ;)

      Usuń
  3. U mnie też szydełkowe kwadraty, ale z motywem african flower ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć,
    czy możesz napisać, gdzie kupiłaś kalendarz? Bardzo podoba mi się układ graficzny :)

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarza nie kupowałam sama, dostałam go z pracy mojej Mamy - a przyniósł go tam przedstawiciel firmy farmaceutycznej; poza ciekawym układem tygodniowym mam w kalendarzu bardzo dokładne zdjęcia roztoczy i kalendarze pylenia roślin :P
      Natomiast fajne kalendarze z układem tygodniowym były swojego czasu w Biedronce, w mojej nawet widziałam jeszcze kilka sztuk.

      Usuń
    2. Kalendarz pylenia może się przydać:P Podoba mi się także to, że jest "kołonotatnikiem"- chodzi mi o metalowy sposób połączenia kartek :)
      Te z biedronki oglądałam, ale w zeszłym roku miałam, więc chcę jakiejś odmiany. Dzisiaj zakupiłam na wyprzedaży o ten:
      http://www.empik.com/kalendarz-ksiazkowy-2014-sztaudynger,p1082472813,ksiazka-p

      nie ma ukłądu tygodniowego, ale urocze fraszki. Może w następnym roku uda mi się trafić podobny do Twojego. Pozdrawiam i dziękuję za odp.

      Agnieszka

      Usuń
  5. Moja mama też tworzy cuda na szydełku :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do pracy! Dziękuję! :-)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...